Menu Zamknij

Jaki napój wybrać, jak ograniczać szkody, itd… (cz. II)

napoje energetyczne

Autor nie jest lekarzem, nie zaleca spożywania żadnych napojów lub suplementów oraz nie bierze odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikające z ich spożycia. napoje

Spis treści

Wybrane napoje


Napoje energetyczne różnią się kolorem, smakiem, mocą i składem. Przeglądając etykiety tych, które najczęściej możemy znaleźć w polskich sklepach, ocenialiśmy napoje w kategoriach zarówno składu, jak i ceny oraz pojemności. Jeśli masz jakiekolwiek uwagi, odezwij się na Facebooku, lub napisz mail na admin@wprostymzwierciadle.pl

Zanim przeczytasz  – małe uwagi! 

  • Jeśli nie czytałeś analizy w części pierwszej, przeczytaj chociaż streszczenie „dla opornych”.
  • Używając sformułowań „najdroższy” lub „najmocniejszy”, odnosimy się do ograniczonej puli napojów (braliśmy pod uwagę cenę i dostępność).
  • Pamiętaj, że poniżej jest mowa o konkretnych wariantach danych napojów! Pozostałe smaki, kolory, itd. różnią się składem, nie są tu omawiane i mogą zawierać sporo „syfu”.
  • Wszystkie poniższe propozycje mają częściowo wspólny skład, dlatego wymieniając poszczególne składniki danego napoju pomijamy: wodę, dwutlenek węgla, sacharozę, glukozę, kofeinę i taurynę.
  • Wybór napoju to dopiero początek – koniecznie przeczytaj ostatni rozdział, nim wyłączysz stronę!

Najmocniejszy: MONSTER DOCTOR


monster doctor

Monster Doctor to zdecydowany lider, jeśli chodzi o napój dający największego „kopa” energii!

Ten niegazowany napój o cytrusowym smaku wypada naprawdę solidnie pod względem składu, na tle innych napojów energetycznych o niestandardowym smaku. Jego miejsce zająłby tu klasyczny, czarno-zielony Monster, gdyby nie fakt, iż zawiera także benzoesan sodu.

Oto, jak prezentuje się 500 ml Monster Doctor:

  • Wartość energetyczna: 219 kcal / 500 ml
  • Cukier: 52 g na 500 ml (sacharoza/syrop glukozowy/maltodekstryna)
  • Substancja słodząca: sukraloza
  • Stymulanty: kofeina (160 mg) + tauryna (0,4%)
  • Wyciągi/ekstrakty:  z nasion guarany (0,002%) + z korzenia żeń-szenia (0,08%)
  • Witaminy: B2 (3,5 mg) + B3 (43 mg) + B6 (4 mg) + B12 (13 mcg)
  • Regulatory kwasowości: mleczan wapnia, cytryniany sodu
  • Przeciwutleniacze: witamina C
  • Konserwanty i pozostałe kwasy: kwas cytrynowy, sorbinian potasu
  • Dodatkowe barwniki: brak
  • Suplementy: D-glukuronolakton,  inozytol oraz L-winian L-karnityny (0,004%)
  • Pozostałe: cząstki cytryn oraz soki owocowe odtworzone z zagęszczonych soków (4%) – pomarańczowego oraz cytrynowego

Taka kompozycja składników to naprawdę solidny boost dla organizmu. Napój Monster Doctor powinniśmy spożywać tylko wtedy, jeśli naprawdę czeka nas ogromny wysiłek psychiczny i fizyczny!

Niestety znajdziemy w nim także sukralozę oraz enigmatyczne „aromaty”, których na rynku pełno. Biorąc pod uwagę obecność tych dwóch składników, stanowczo odradzamy spożywania więcej, niż 500 ml tego napoju na dobę. Oprócz tego, radzimy oczywiście zastosować się do wskazówek z ostatniego rozdziału.


Jakość/cena/ilość: ROCKSTAR ORIGINAL oraz X-DURANCE!


napoje rockstar

RockStar X-Durance oraz Original to zdecydowani wygrani w ogólnym rozrachunku biorącym pod uwagę zarówno skład, pojemność, jak i cenę. Te napoje, w przeciwieństwie do Monsterów, dostępne są zarówno w puszkach 250, jak i 500 ml.


RockStar X-Durance

RockStar X-Durance to przede wszystkim propozycja dla tych, którzy oczekują oryginalnego smaku – jest to borówka, choć wyraźnie wyczuwamy także liczi i granat. Jak na napoje smakowe, posiada on względnie neutralny skład.

Co ma nam do zaoferowania 500 ml RockStar X-Durance?

  • Wartość energetyczna: 286 kcal
  • Cukier: 70 g (sacharoza)
  • Substancja słodząca: brak
  • Stymulanty: kofeina (160 mg) + tauryna (0,02%)
  • Wyciągi/ekstrakty:  z nasion guarany (0,01%)
  • Witaminy: B3 (16 mg) + B6 (1,4 mg) + E (12 mg)
  • Regulatory kwasowości: fosforany potasu
  • Przeciwutleniacze: witamina C
  • Konserwanty i pozostałe kwasy: kwas cytrynowy, kwas mlekowy, kwas jabłkowy
  • Dodatkowe barwniki: brak
  • Suplementy: brak
  • Pozostałe: zagęszczony sok z czarnej marchwi

Nie ma napojów bez wad, a na pewno nie tanich i ogólnodostępnych. Również tutaj podejrzenia wzbudzają tajemnicze „aromaty” – oczywiście nie wiemy jakie. Zawiera więcej cukrów, niż Monster Doctor, ale w tym wypadku jest to jedynie sacharoza. Poza tym, spożywając napój RockStar X-Durance, musimy także uważać na nadmiar fosforanów – nasza dieta nie powinna zawierać ich zbyt dużo.

Pomijając te małe niedogodności, RockStar X-Durance to naprawdę udany napój energetyczny, jeśli weźmiemy pod lupę pozostałe produkty o niestandardowym smaku. Oryginalności dodaje tu ekstrakt z zielonej herbaty, ciężko jednak uznać go za sporą zaletę, skoro nie znamy jego jakości, ani nie wiemy, ile go tam jest.


RockStar Original

RockStar Original to bardziej klasyczna propozycja, która daje większego „kopa” energetycznego. Znajdziemy tutaj sporo składników, które są dodawane m.in. do napojów Monster.

Co ma nam do zaoferowania 500 ml RockStar Original?

  • Wartość energetyczna: 255 kcal
  • Cukier: 60 g (sacharoza/glukoza)
  • Substancja słodząca: brak
  • Stymulanty: kofeina (160 mg) + tauryna (0,4%)
  • Wyciągi/ekstrakty: z guarany (0,01%), a także żeń-szenia (0,01%)
  • Witaminy: B3 (16 mg) + B6 (1,4 mg) + B12 (2,5 mg)
  • Regulatory kwasowości: cytryniany sodu
  • Przeciwutleniacze: nie wyszczególniono
  • Konserwanty i pozostałe kwasy: kwas cytrynowy
  • Dodatkowe barwniki: karmel amoniakalny, ryboflawiny (wit. B2)
  • Suplementy: glukuronolakton, inozytol
  • Pozostałe: brak

RockStar Original zapewnia potężny zastrzyk energii – choć trochę mu brakuje do napoju Monster Doctor. Ciężko znaleźć produkt, który da większego kopa – sama kofeina to przecież nie wszystko. Niestety, jeśli już decydujemy się na taki kaliber, musimy wybierać między sukralozą (Monster), a karmelem amoniakalnym (RockStar)…

Jak zawsze, także i tutaj, mamy do czynienia z hasłem „aromaty” zamiast „aromaty naturalne” lub po prostu brakiem tej pozycji. Z powyższych powodów, podobnie jak w przypadku Monster Doctor, zalecamy używać tego napoju tylko w sytuacjach ekstremalnych. Do „zwykłych zadań” świetnie sprawdzi się RockStar X-Durance, w którego przypadku nie musimy się bać o owe składniki.


Najdroższy: REDBULL ENERGY


Czy rzeczywiście najdroższe równa się najlepsze? Okazuje się, że nie!

Reklama, cena i efekt Placebo robią swoje, gdyż wielu osobom wydaje się, iż RedBull ma „największego kopa”. Patrząc na skład, nie możemy jednak tego stwierdzić…

Przekonaj się! Oto, dlaczego, RedBull nie jest opłacalnym wyborem:

  • zawiera około 55 gram cukrów w przeliczeniu na 500 ml, czyli podobnie, jak Monster Doctor (52 g)
  • podobnie jak pozostałe napoje, zawiera zarówno enigmatyczne „aromaty” wymienione w składzie oraz karmel wśród barwników
  • choć w roli regulatorów kwasowości znajdują się w nim węglany magnezu (działającego korzystnie na serce), to magnez w takiej formie wchłania się słabo oraz jest go tam naprawdę mało
  • jedynym, choć naprawdę mało istotnym „plusem” jest zawartość witaminy B5
  • w wersji sugar-free zawiera te same, szkodliwe słodziki, co najtańsze napoje energetyczne: aspartam i acesulfam K
  • nie zawiera w składzie dodatków odpowiadających za większego „kopa” energetycznego

Przy tym wszystkim, RedBull Energy jest w zależności od sklepu jest od 2 do nawet 4 razy droższy, niż inne napoje (oczywiście w przeliczeniu na tę samą objętość)!


DLA WŁASNEGO ZDROWIA…


Dla własnego zdrowia, warto nieco zmodyfikować sposób, w jaki spożywasz owe napoje.

Poniżej prezentujemy wytyczne, które pomogą Ci zredukować negatywne skutki wynikające ze spożywania napojów energetycznych. Pamiętaj jednak, iż w żaden sposób nie można uczynić ich nieszkodliwymi, a najlepszym rozwiązaniem dla zdrowia jest abstynencja!

Pijąc energetyki bezpośrednio z puszki 250 – 500 ml, nie tylko bardziej obciążasz swoje narządy wewnętrzne. Przyjmujesz całą dawkę w krótkim czasie, przez co szybciej odczuwasz potrzebę sięgnięcia po kolejny napój i niszczysz swój organizm jeszcze bardziej. Co więcej, rozwijasz w ten sposób tolerancję na kofeinę, przez co za jakiś czas nawet dwie puszki mogą Ci nie wystarczyć…


Rada #1: ROZWODNIJ TO!


Zakup wodę mineralną, o dużej zawartości magnezu (np. Muszyniankę – szukaj takiej, która na etykiecie ma ponad 120 mg/l magnezu). Jeśli suplementujesz magnez w dobrze przyswajalnej postaci, zamiast Muszynianki, możesz wybrać dowolną wodę mineralną. Unikaj jednak wód niskozmineralizowanych (najgorzej wypadają m.in. Saguaro. Żywiec-Zdrój i Kropla Beskidu).

Następnie wypij z niej 250 – 500 ml, czyli tyle, ile ma Twój napój energetyczny – zawsze zaczynaj dzień od wody! Dopełnij butelkę napojem energetycznym i solidnie wymieszaj.

Gotowe! Choć może wydaje Ci się to błahe, to ta mała zmiana daje Ci 6 ogromnych korzyści, jakich wcześniej nie było! Choć brzmi to jak jakaś nachalna reklama, to najprawdziwsza prawda!

Oto, co zyskujesz, dzięki tej prostej sztuczce:

  • Rozkładasz działanie kofeiny i cukrów w czasie – puszka starczy Ci na dłużej, a działanie będzie bardziej optymalne, przyjemne i naturalne!
  • Zyskujesz wygodę – teraz możesz wygodnie zakręcić butelkę kiedy chcesz i nie wmuszać w siebie całej puszki!
  • Zapobiegasz rozwojowi tolerancji (którą wywołują coraz to większe, jednorazowe dawki)!
  • Oszczędzasz więc także pieniądze i czas!
  • Dajesz swojemu organizmowi więcej czasu na metabolizm i wydalanie składników napojów energetycznych, a więc mówiąc wprost: redukujesz negatywne skutki spożywania napojów.
  • Nawadniasz w ten sposób organizm, co jest bardzo ważne, szczególnie w trakcie wysiłku oraz dostarczasz organizmowi cennych minerałów. Szczególnie istotny jest tu magnez, który ma dobroczynny wpływ na serce – a ono dostaje w kość, przez ogromne ilości m.in. kofeiny lub cukrów.

Pijąc energetyki bezpośrednio z puszki 250 – 500 ml, nie tylko bardziej obciążasz swoje narządy wewnętrzne. Przyjmujesz całą dawkę w krótkim czasie, przez co szybciej odczuwasz potrzebę sięgnięcia po kolejny napój i niszczysz swój organizm jeszcze bardziej. Co więcej, rozwijasz w ten sposób tolerancję na kofeinę, przez co za jakiś czas nawet dwie puszki mogą Ci nie wystarczyć…


Rada #2: OPAMIĘTAJ SIĘ!


Jeśli pijesz te napoje codziennie, dla smaku lub „na rozbudzenie” – oznacza to, że popełniasz OGROMNY BŁĄD! W takim trybie, na co dzień jesteś w mocno obniżonym nastroju i kondycji. Energetyki nie dodają Ci nic, a jedynie „wznoszą” na poziom, który byłby normą, gdybyś nigdy ich nie pił(a)! Nie czujesz już działania m.in. kawy, brak energetyka oznacza okropny poranek, a z biegiem czasu pijesz i wydajesz coraz więcej…


Napoje energetyczne mocno uzależniają, smakują wyśmienicie, poprawiają nastrój i dodają energii. To naprawdę wspaniałe produkty, jednak zdecydowana większość konsumentów nie używa ich zgodnie z przeznaczeniem.

Szybko stają się codziennością i towarzyszą nawet tym, którzy prowadzą siedzący tryb życia. Dość łatwo uczynić je niezbędnym składnikiem każdego poranka, który potrafi nawet zastąpić śniadanie i wodę. Negatywne skutki zdrowotne ich codziennego picia widać po dłuższym czasie, jednak wówczas jest już za późno…

Powiedz STOP! Kofeina to naprawdę ciekawa używka. Nie warto budować sobie tolerancji, tracić ciekawych doznań i rujnować organizm. Postaraj się ograniczyć spożywanie napojów energetycznych w taki sposób, aby były dla Ciebie jedynie wsparciem w trakcie naprawdę wzmożonego wysiłku. Dołóż wszelkich starań, aby w takie dni ograniczyć się maksymalnie do jednej puszki napoju.

Jeśli nie potrafisz ograniczyć tego nałogu, pomocne mogą okazać się tabletki z kofeiną. Kosztują mniej, a także nie zawierają masy cukru i innych dodatków. Być może potrzebna Ci jest terapia substytucyjna, gdzie stopniowo przerzucisz się na tabletki, a z czasem ograniczysz dawkowanie – nawet do zera!

Więcej o tabletkach z kofeiną przeczytasz w poniższym, ostatnim rozdziale!


Rada #3: ZNAJDŹ ALTERNATYWĘ!


To już ostatni rozdział naszej podróży po świecie napojów z kofeiną. Zanim się rozstaniemy, poznaj proszę produkty, jakimi możesz zastąpić napoje energetyczne.

Oczywiście pierwsza na myśl przychodzi kawa. Dostarczanie organizmowi kofeiny w ten sposób zapewnia pewność składu i umożliwia indywidualne ustalenie ilości cukru. Wydaje się to jednak na tyle oczywiste, że kawę tutaj pominiemy.

Możesz dostarczać organizmowi kofeinę w lepszy sposób i ograniczyć nie tylko szkody zdrowotne, ale i zmniejszyć budżet, jaki przeznaczasz na kofeinę.

Tak, możesz to robić jeszcze taniej, szybciej, mniej niezdrowo i wygodniej!


Energy-shots

Ciekawą alternatywą są tzw. energy-shoty, małe buteleczki napojów z dużą zawartością kofeiny. Znajdziemy w nich m.in. cukier oraz kofeinę w ilości odpowiadającej mniej więcej puszce 250 ml napoju energetycznego. Nierzadko wzbogacone są także o inne substancje wspomagające organizm, dodające energii, czy poprawiające nastrój, m.in. czarny pieprz i ekstrakty z niego (wkrótce pojawi się artykuł na ten temat) oraz kurkumę (o której pisaliśmy tutaj).

Energy-shots nie są tak cudowną alternatywą jak następna propozycja, jednak umieszczamy je na liście z dwóch powodów. Po pierwsze, można kupić (szczególnie przez Internet) produkty o naprawdę dobrym składzie, przy którym proponowane dziś napoje wypadają słabo. Po drugie, jeszcze łatwiej je rozwodnić oraz łączyć z innymi składnikami.


Tabletki z kofeiną

Tak naprawdę, przeglądając cały rynek napojów energetycznych nie możemy oprzeć się wrażeniu, iż generalnie produkt ten jest słabym wyborem. Jasne, cukry i inne składniki też dają energetycznego kopa, ale przecież możemy przyswajać je z innych źródeł. Tabletki kofeinowe są o wiele tańsze i zdrowsze mniej niezdrowe! Szczególnie zainteresowane powinny być tu osoby, które chcą lub muszą unikać cukrów, a potrzebują kofeiny.

Kofeinę w tabletkach powinno zażywać się po posiłku. Nie tylko zadbamy w ten sposób o swój układ pokarmowy, ale także upewnimy się, że wchłonie się lepiej i zapewni optymalny efekt. Tabletki kofeinowe kupimy dość tanio, np. 60 tabletek po 100 miligramów w cenie 10-15 złotych znajdziemy m.in. w Auchanie. Dla własnego zdrowia, a także optymalnej suplementacji, radzimy jednak znaleźć w Internecie tabletki po 25-50 mg i rozpocząć od niższych dawek (które można uzupełniać częściej i nie przekraczać 200 mg na dobę).


Czy da się jeszcze lepiej?


TAK! Jak najbardziej tak! Korzeń żeń-szenia stosowany odpowiednio długo i regularnie podniesie naszą sprawność umysłową o wiele lepiej i w zdrowszy sposób, niż kofeina. Sprawność fizyczną zaś możemy zyskać stosując odpowiednią dietę i ćwiczenia. Te tematy również będą w przyszłości poruszane w przyszłości na łamach naszego bloga. Odwiedzaj regularnie www.wprostymzwierciadle.pl oraz, jeśli posiadasz konto na odbierającym wolność słowa i pełnym cenzury Facebooku, polub nasz fanpage – kliknij tutaj.

Dziękujemy za lekturę. Wykaz źródeł, w oparciu o które powstała część analityczna znajduje się na samym dole pierwszego wpisu – KLIKNIJ TUTAJ (link).


POTRZEBUJEMY WSPARCIA!

NIE CHODZI O PIENIĄDZE!

WPZ to jedyny taki portal w sieci! Treści na blogu dotyka dotykają wszystkich sfer życia człowieka, odnoszących się do nas wszystkich. WPZ nie wyświetla reklam, nie ma sponsorów i nie pisze „na zlecenie”!

WPZ opiera się na najwyższej jakości źródłach naukowych. Nawet poruszając tematy uznawane za tzw. teorie spiskowe, trzymamy się dowodów, faktów, statystyk i prawdy. Pozostałe portale albo nie poruszają niewygodnych tematów albo robią to i jednocześnie kompletnie odlatują, wypisując brednie na poziomie „płaskiej Ziemi”…

Portal „W prostym zwierciadle” upadnie bez Twojej pomocy! Prosimy o pomoc, która nic nie kosztuje i zajmie Ci mniej, niż minutę!

Kliknij tutaj, aby poznać szczegóły…

1 komentarz

  1. Pingback:Napoje energetyczne – analiza składu i szkodliwości

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *